|
"...Dnia 25 lipca 2004 roku w
Krempnej, miejscowości położonej w Beskidzie Niskim, w środku Magurskiego
Parku Narodowego odbyła się potyczka między siłami Szlachty Polskiej a
siłami Kozaków... Na rozległej łące za tamtejszą, drewnianą cerkwią stanęły
naprzeciw siebie wrogie wojska: od strony lasu, ze wzgórza atakowali Kozacy;
Szlachta rozbiła swój obóz po przeciwnej stronie
łąki pod drzewem. Z krzaków na szczycie wzgórza wybiegają Kozacy. Pierwsze
starcie: na Kozaków uzbrojonych w piki, szable i tarcze rusza galopem szarża
szlachty. Padają pierwsi zabici. Krzyki, jęki rannych, szczęk broni, rżenie
koni. Za moment Kozacy zbierają rannych i wycofują się z powrotem na
wzgórze. Oddział szlachty okrąża galopem łąkę i wraca do obozu pod drzewem.
Jednak przedwcześnie cieszą się zwycięstwem. Kozacy nie dają za wygraną. Po
przegrupowaniu szyków ponownie atakują niczego niespodziewającą się
szlachtę. Dochodzi do kolejnego starcia. W kłębach gryzącego dymu ponownie
ścierają się konne i piesze wojska. Nagle sztandar szlachecki dostaje się w
ręce Kozaków. Dowódca oddziału szlachty nie traci jednak głowy i natychmiast
interweniuje. Po krótkim pojedynku na szable i użyciu broni palnej odbiera
chorągiew. Zabija to nieco ducha w Kozakach. Szala zwycięstwa powoli
przechyla się na stronę szlachty polskiej. W końcu Kozacy zmuszeni zostają
do odwrotu. Szlachta odniosła zwycięstwo..." źródło tekstu: Stajnia
Rumak
Dzięki
życzliwości księdza Piotra Kuźniara - proboszcza parafii Krempna pw. Św.
Maksymiliana, parady od
tej pory zaczęły odbywać się na rozległym terenie za krempniańską
cerkwią. Po bitwie odbył się festyn, na którym publiczność miała możliwość
przejażdżki konno, bryczką, a także
nauki władania szablą czy strzelania z łuku. Harcerze specjalnie upiekli
pyszne pierniczki oraz wystąpili przed publicznością z pieśniami
ludowymi i łemkowskimi.
|